Mistrzowie Montażu
W Hotelu MDM w Warszawie, 21 czerwca 2011 roku, odbyła się konferencja na temat: „Najczęstsze błędy w montażach i ich wpływ na funkcjonalność okien”. Prezentacje przygotowali przedstawiciele ITB, na co dzień zajmujący się ekspertyzami montażowymi.
Technika okienna zmieniła się w ciągu ostatnich lat ogromnie. Najlepiej może o tym świadczyć postęp w podnoszeniu najważniejszego jej parametru: współczynnika izolacyjności cieplnej (Uw). Przed laty akceptowany był on na poziomie Uw>3,0, w latach 90-tych standardem stał się współczynnik Uw<2,0, a obecnie najbardziej pożądanym przez inwestorów jest okno o współczynniku Uw<1,0 (W/m2K). Taka zmiana oznacza w praktyce, że przez okna z budynków ucieka obecnie 3-krotnie mniej energii grzewczej niż przed laty.
Jednak najlepiej nawet wykonane okno energooszczędne, może utracić swoje walory użytkowe przez źle wykonany montaż. Zasady poprawnego montażu okien są znane specjalistom, jednak w polskiej rzeczywistości zbyt często nie są znane montażystom, którym brakuje wykształcenia zawodowego, odpowiedniej wiedzy i wciąż niestety umiejętności.

Montaż i uszczelnienia na zapałkę
Ekspertyzy
Na zlecenie wielu niezadowolonych inwestorów, Instytut Techniki Budowlanej w Warszawie wykonał tysiące ekspertyz. Najczęściej dotyczyły one źle wykonanych lub źle wbudowanych okien. Pracownik naukowy tegoż Instytutu inż. Jerzy Płoński, (rzeczoznawca i biegły sądowy w zakresie techniki okiennej i techniki montażu), tak charakteryzuje niektóre z napotkanych sytuacji:
- montażyści wstawiają okna w zbyt małe lub w zbyt duże otwory w murze;
- mocują okna bez kotew – jedynie na samą pianę;
- niewłaściwie używają kotew i dybli;
- nagminnie podpierają okna klinami, które finalnie są wyciągane by móc zamontować parapet;
- nie uszczelniają dolnej szczeliny pod oknem;
- nie uszczelniają starannie szczeliny między oknem a murem;
- pianką zastępują wszelkie inne materiały budowlane;
- nie troszczą się o właściwy poziom progów okien i drzwi balkonowych;
- nie troszczą się o kolejność procesów budowlanych;
- akceptują widoczne gołym okiem wady wbudowywanych okien;
- akceptują bez zastrzeżeń bezmyślność inwestorów i projektantów.

Okno bez podparcia wisi w powietrzu
Konsekwencją tych sytuacji, wynikających najczęściej z braku wiedzy i umiejętności, bywa niejednokrotnie zniszczenie okna, muru oraz ich dysfunkcjonalność. Współczesne, szczelne okna nie sprzyjają swobodnej wentylacji pomieszczeń. Para wodna, która nie ucieka już nieszczelnościami między ramą, a skrzydłem okna, próbuje znaleźć sobie inną drogę. Często odpowiednią dla tej „ucieczki” jest szczelina montażowa między oknem a murem, wypełniona zazwyczaj pianką montażową.





















